Sorting by

×

Co usłyszysz na ulicy w Andaluzji?

Co usłyszysz na ulicy w Andaluzji?

Polski wygrywa precyzją, w angielskim łatwiej utrzymać profesjonalizm w sytuacjach kryzysowych, japoński winduje szacunek, a hiszpański sprawia, że człowiek się uśmiecha. A to bardzo ważna rzecz.

Gdy przyjechałam tu po raz pierwszy, byłam wręcz przytłoczona ilością sympatii, z jaką spotykałam się na ulicach. Zwłaszcza starsze osoby mają ogromną łatwość w rozpoczynaniu rozmowy. Wystarczy przytrzymać drzwi czy zdjąć jogurt z najwyższej półki w markecie, a po „dziękuję” poleci wiązanka komplementów z szerokim uśmiechem na twarzy.

Na początku mnie to krępowało. Nie bardzo wiedziałam też, co mówić i jak reagować. Nauczenie się słówek to jedno, ale język poznajemy dopiero wtedy, gdy zaczynamy rozumieć, co powiedzieć warto.

Potem jednak, gdy trafiały mi się słabsze dni, zaczęłam zauważać, że takie interakcje, często z sąsiadami czy przypadkowymi spacerowiczami, naprawdę potrafią poprawić humor i składają się na to, że miło jest wyjść do ludzi, przyjemnie pogawędzić o dwóch kaczkach okupujących rzekę Genil i dzikach, które pojawiają się z młodymi. Proste rzeczy jak zwykle okazują się najlepsze.

Jeśli więc odwiedzisz w te wakacje Andaluzję, to istnieje spora szansa, że spotkasz się z poniższymi zwrotami:

👉guapa / guapo – piękna / piękny

👉primor – cudo, skarb

👉cariño – kochanie

👉ija / ijo – córka / syn

👉reina / rey – królowa / król

Słyszałaś_eś jeszcze inne określenia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *